
"Kraina lodu" jest jak gorące
kakao wypite w domu, gdy zimowa zawierucha szaleje za oknem. Nowa
animacja Disneya, mimo że lubi podroczyć się z przyzwyczajeniami widzów,
z pewnością znajdzie swoje miejsce na półce z napisem "klasyka".
"Hu, hu, ha, nasza zima zła" - mogliby psioczyć
mieszkańcy królestwa Arendelle, uwięzionego w okowach wiecznego śniegu i
mrozu. No bo jak tu żyć, kiedy do tej pory można było leżeć na
zielonych pastwiskach albo pójść nad wodę, by odpocząć? Tutaj nawet
bałwanki tęsknią za ciepłem. Dzielna Anna nie zamierza patrzeć na to
wszystko z założonymi rękami i postanawia odzyskać dla królestwa wiosnę.
Wyrusza więc w odległe góry, gdzie zaszyła się jej siostra Elsa, która
przez przypadek uruchomiła całą tę lawinę niefortunnych zdarzeń. Elsa,
która po śmierci rodziców objęła tron, posiada bowiem niezwykłą moc
tworzenia lodu. Uciekłszy, zbudowała więc sobie wielki pałac z dala od
świata i tam zimną ręką w pustych ścianach sprawuje swoje samotne rządy.
Prawdziwą zimę Elsa ma jednak w sercu - izoluje się od świata i
bliskich jej osób ze strachu przed tym, czym została obdarzona. Annę
czeka zatem zadanie najtrudniejsze z możliwych: przekonać siostrę, że
zdolna jest do miłości.
a tu pare info z mojej strony osobiście :
librey soy dali dopiero na koniec filmu ( właściwie na napisy końcowe )
była wersja polska jak ją śpiewała Elsa ta z mocą lodu siostra Anny
a w następnym poście będzie opis aktorów
Olaf jak zwykle był przebojowy i takie tam
no ale była jeszcze taka jedna " prawdziwa miłość ♥ "
no to chyba tyle ale zaraz następny post
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz