Obudziłam się o godzinie siódmej rano. Mam jeszcze trochę czasu więc na
spokojnie mogę się przygotować. Dziś jest poniedziałek, początek
tygodnia i wielu nowych przeżyć. Jak się ubrać ? Wybór padł na zielone
spodnie, różowe szpilki i białą koszulę. Weszłam do łazienki i
wyprostowałam swoje długie blond kudły, tak je nazywam. Następnie się
umalowałam i spojrzałam na siebie w lustrze. Jestem ładna ale brzydka.
Zeszłam na dół z torebką i zrobiłam sobie na śniadanie trzy tosty ze
serem i do dużej szklanki nalałam soku pomarańczowego. Uwielbiałam czuć
jego smak, taki soczysty i słodki. Gdy skończyłam jeść niespodziewanie
rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłam je a tam stał Leon. Na jego
widok byłam taka szczęśliwa !
-Co ty tu robisz ?-Zapytałam.
-Przyjechałem po ciebie. Dziś twój dzień i muszę cię oczywiście w tym
wspierać. -Uśmiechnęłam się i wyszłam zamykając za sobą drzwi.
-To chodźmy.-Przez całą drogę Leon doradzał mi jak mam się zachowywać.
Wie że nigdy nie śpiewałam publicznie i zdaje sobie sprawę jaki ogarnia
mnie lęk. Powiedział że muszę myśleć o pozytywnych rzeczach, on będzie
ze mną na scenie więc mogę spoglądać na niego. Nie denerwowałam się do
chwili gdy stanęliśmy przed salą. Leon wciągnął mnie do niej. Przy stole
siedzieli nauczyciele o imionach Angie, Gregorio, Beto i Pablo. Nie
wiedziałam jak się zachowywać wszystko było takie nowe i czułam taki
niewyobrażalny strach !
-Gregorio teraz proszę niech zaśpiewa Ludmiła.-Spojrzał na niego i się uśmiechnął.
-Och Leon, drapieżny, jak ma na nazwisko ?-Polubiłam go, wyglądał na takiego pokręconego.
-Ferro.-Wymówił tak słodko moje nazwisko. Wzięłam go za rękę.
-Verdas zawsze musisz mnie wyprzedzić ! -Chłopak który stał w sali przybił z nim piątkę.
-Jestem jak duch, szybki i niewidzialny. -Uśmiechnęłam się. -No więc tak
to jest Ludmiła, dziś zdaję egzamin do studia, a to jest Diego a ta
dziewczyna to nie wiem.-Uśmiechnęłam się do niego i spojrzałam na
dziewczynę. Była ładna, bardzo ładna.
-To jest Violetta i również dziś zdaje egzamin.
-Verdas dosyć tego ! Niech śpiewa ! -Weszliśmy na scenę. On wziął do
ręki gitarę i zaczął grać do mojej piosenki ,,te creo''. Bałam się i to
strasznie a dlatego iż wszyscy się na mnie patrzyli. Zamrugałam
gwałtownie i spojrzałam na Leona. Śpiewałam patrząc mu w oczy, dla
niego. Gdy piosenka się skończyła ja ożyłam i zdałam sobie sprawę że
jestem w stanie zaśpiewać jeszcze raz. Mój głos, no nie wiem co o nim
myśleć nie jest taki znowu najgorszy. Uśmiechnęłam się do Leona.
-No brawa panienko Ferro.-Gregorio zaklaskał rękoma. -Teraz Castillo
!-Gdy schodziłam ze sceny moją uwagę przykuły pewne piękne oczy.
Spojrzałam w nie chłopakowi. Były takie, takie piękne. Zaniemówiłam.
Leon delikatnie popchnął mnie do przodu i ta chwila znikła. Nie miałam
mu tego za złe nie wiadomo ile jeszcze bym tak stała i się lampiła na
jego kolegę o pięknych oczach. Dowiedziałam się później iż nazywa się
Federico...
Violetta
Ludmile poszło świetnie i zaśpiewała wspaniale, ma niesamowity głos.
Teraz moja kolej. Weszłam na scenę z Diego i on zaczął grać do mojej
piosenki ,,En mi mundo''. Denerwowałam się i to strasznie, ale jakoś gdy
patrzyłam na Leona nie odczuwałam strachu. Mimo tego że nie stał koło
mnie na scenie śpiewałam dla niego... No i po kilku godzinach dyrektor
studia Antoni wywiesił wyniki. Spojrzałam na kartkę przyczepioną do
tablicy korkowej. Dostałam się !
-Diego dostałam się !-Krzyknęłam i rzuciłam w jego ramiona. Objął mnie i
zaczął gratulować. Później pokazał mi resto bar, i poznałam tam resztę
jego znajomych. Camilę, Naty, Francescę, Larę, Lene, Tomasa, Federico,
Andresa, Maxiego i Marco. Wszyscy byli bardzo mili a ja cieszyłam się że
już jest dla mnie miejsce w nowym gronie. Dostałam arkusz z podziałem
lekcji, pasowały mi. Miałam zawsze na ósmą rano a kończyłam kiedy
chciałam. Musiałam wypisać się z Liceum bo nie byłam bym w stanie
uczęszczać zarówno do studia jak i szkoły. Co ja powiem tacie ? Dobrze
że Angie zna mój sekret i jest ze mną. Pierwsze spotkanie z Ludmiłą nie
było zbyt przyjemne, pokazała mi już na co ją stać. Trudno, jako jedyna
chyba mnie nie polubiła. Wieczorem poszłam do pokoju mamy i pisałam w
pamiętniku śpiewając moją piosenkę.
Federico
Dziś gdy odbyły się przesłuchania tylko jeden głos sprawił że poczułem
się wyjątkowo. Panienka Ferro całkowicie zawróciła w mojej głowie. Jej
głos sprawiał że nie byłem w stanie myśleć i zachowywać się normalnie.
To niesamowite. Nie wiem co się ze mną dzieję ale to jest coś bardzo
dziwnego i przyjemnego...
Leon
Pomagałem Ludmile, moim zdaniem jest wspaniała. Nie wiem czemu ale
pokochałem głos Violetty, był taki ciepły i bardzo wlewała w niego
uczucia. Słuchałem kiedyś płyt jej matki, głos odziedziczyła po niej.
Piękna i utalentowana, taka dziewczyna nie zdarza się na co dzień i
dlatego ciesze się że będę obracał się w jej towarzystwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz